Księga Gości
Wizyt:
Dzisiaj: 2Wszystkich: 129378

SZKOLNY SUKCES ZOSI SAMOSI!

Polecamy » SZKOLNY SUKCES ZOSI SAMOSI!

   Okres przedszkolny to szczególny czas , w którym rozwija się samodzielność dziecka, jego inicjatywa, świadomość i poczucie sprawstwa . Dziecko przyzwyczaja się do własnoręcznego wykonywania czynności związanych z ubieraniem się, myciem, układaniem zabawek.  W tym wieku bardzo szybko przyswaja sobie wiele umiejętności i nawyków związanych  z obsługą samego siebie. Coraz częściej nie liczy na pomoc dorosłego, a gdy mu się ją proponuje, odpowiada : „Ja sam…umiem, wiem, potrafię” . Przed dorosłymi stoi zatem ważne zadanie:

·        Nie wyręczajmy dziecka, dajmy mu możliwość działania

·        Pokażmy , jak to się robi ; słowa nie wystarczą by nauczyć malucha zapinania guzików czy wiązania sznurowadeł

·        Bądźmy cierpliwi i chwalmy na postępy : dzięki ćwiczeniom maluch staje się coraz sprawniejszy, zaczyna wierzyć w swoje siły i nie unika czynności , z którymi sobie nie radzi

·        Ułatwmy dziecku zadania; przygotowujmy „łatwe” ubrania  z dużymi otworami na głowę, spodenki w pasie na gumce, z zaznaczonym przodem (aplikacja, bez wiązań , pamiętajmy ,że pierwsze sznurówki powinny być grube i sztywne; zaopatrzmy dziecko w trójkątne kredki, które pomogą w nauce prawidłowego chwytu

·        Angażujmy dziecko w czynności wymagające precyzji; mogą one np:   przygotowywać koreczki, nawlekać koraliki, kroić plastikowym nożem, przelewać płyny z kubka do kubka, lepić kluski, odkręcać duże, plastikowe zakrętki, śrubki , zbierać rozsypane, drobne przedmioty itp.

·        Zachęcajmy do ruchu; sprawność palców jest pochodną całego ciała, a zwłaszcza ramion i pasa barkowego. Istotne są takie zabawy jak: „Taczki”, zwisanie z drabinek, jazda na rowerze.

·        Nie zapominajmy o zabawie; budowanie z klocków, rzucanie kostką, przesuwanie pionków, ubieranie lalek to także doskonałe ćwiczenia  paluszków

·        W razie potrzeby należy skorzystać z pomocy fachowca . Zdarza się bowiem , że problemy z samoobsługą zwiastują dysgrafię albo zaburzenia lateralizacji

Ale czy warto zawracać sobie głowę sznurówkami albo guzikami, skoro istnieją buty na rzepy i bluzy wkładane przez głowę? Co ma mycie zębów do nauki pisania?.  Otóż zadziwiające jest to, jak sposób wykonywania czynności samoobsługowych i porządkowych przenosi się na czynności intelektualne. Czego w swoim artykule dowodzi p. Ewa Zielińska  , której zdaniem „w trakcie opanowywania czynności samoobsługowych dziecko uczy się tak organizować swoją aktywność, aby osiągnąć zamierzony cel. Ponadto jeśli sprawnie umyje i wytrze ręce ma poczucie sprawstwa, doznaje przyjemności i cieszy się , że wykonało coś pożytecznego. Jeśli przy tej okazji jest chwalone odczuwa komfort. Te wspaniałe doznania przenosi na sytuacje zadaniowe. Dziecko wie i odczuwa, że nie ma sensu buntować się  przed wykonaniem  czynności samoobsługowych (tylko sprawnie się ubiera, chętnie siada do stołu i samodzielnie je itp.) rozumie także i to, że nie warto ociągać się ze spełnianiem poleceń nauczycielki w trakcie zajęć dydaktycznych…” Zachęcam Państwa do zapoznania się z całym  artykułem  p. E. Zielińskiej  „Kształtowanie czynności samoobsługowych w przedszkolu i edukacji wczesnoszkolnej” zamieszczonym w Internecie oraz jego fragmentów  w książce E. Gruszczyk –Kolczyńskiej i E. Zielińskiej „Wspomaganie rozwoju umysłowego trzylatków i dzieci starszych wolniej rozwijających się” oraz z materiałem B. Turskiej  pt. „Od wkładania bucików do pisania” zamieszczonym w czasopiśmie „Przedszkolak” (3/2006), którego fragmenty przytoczyłam na początku mojej wypowiedzi.

 

Poleca : Aneta Kalwajtys